Friendly&Effective

Moje założenie na tę zakładkę było takie, że dopóki mam czas na regularne granie, będę robił recenzje tylko świeżych tytułów. Chciałem, żeby gracze wahający się czy warto wydać swoje ciężko zarobione pieniądze na nową grę, mogli znaleźć tu jakąś podpowiedź. Oczywiście i tak piszę te recenzje później niż wszystkie portale o grach, ale cóż, profesjonalną relację zostawiam profesjonalistom. Niemniej, miałem małą zagwozdkę z ostatnim tytułem, który przeszedłem. Trochę czasu od premiery już minęło, ale z drugiej strony byłem pod tak dużym wrażeniem tego projektu, że nie mogłem się powstrzymać. Przyjmijmy więc, że pół roku to jeszcze w miarę nowa gra i przejdźmy do rzeczy – Panie i Panowie, Spider-Man.

Zacznę może od tego w jakich realiach jest osadzona gra. Po samych filmach ze Spider-Manem w roli głównej możemy się zorientować, że jest z czego wybierać. Jest młody licealista Parker, jest dojrzalszy student Parker, jest też dorosły Parker, zarabiający na życie w gazecie. Tutaj mamy do czynienia z dorosłym Peterem, z jeszcze późniejszego okresu niż do tej pory mieliśmy okazję oglądać na dużym ekranie. Nasz bohater, z nieznanego nam powodu, nie pracuje już w gazecie (nie wiem czy ta informacja mi gdzieś umknęła, ale przypuszczam, że odszedł z własnej woli, mając dość komentarzy złotoustego Jamesona). Obecnie jest stażystą profesora Otto Octaviusa, co jak możecie się domyślać jest dość interesującym wątkiem. Peter nie jest już także w związku ze swoją charakterną drugą połówką, Mary Jane Watson. Tu powodów nie będę zdradzał, bo MJ się w grze pojawi i jeśli zagracie to dowiecie się sami. Oprócz tego istotnymi fabularnie postaciami będą Harry Osborne i Miles Morales, których fani na pewno dobrze znają.

Tyle słowem wstępu. Jeśli chodzi o samą fabułę, powiem krótko. Jest przyjemna, czasem zabawna, ale dupy nie urywa. Czy to mi przeszkadza? Absolutnie nie, bo nie o fabułę w tej grze chodzi. Spider-Man od studia Insomniac jest projektem niezwykle ambitnym pod innymi względami. Rozwój postaci dzieli się na kilka sekcji. Podstawą są skill pointsy, które dostajemy z każdym poziomem i możemy je rozlokować w jednym z trzech drzewek umiejętności (innovator, defender, webslinger). Tutaj radziłbym zaczynać od tego trzeciego, bo znacznie ułatwia zarówno walkę jak i poruszanie się. Drugą sekcją są gadżety. Szczerze mówiąc, najmniej zajmująca część tej gry. Oczywiście nie wykluczam, że komuś może się to podobać, jest tam kilka przydatnych sprzętów, aczkolwiek nie są one konieczne do przejścia gry. Sam system walki oferuje tyle możliwości, że gadżety wydają się być niemal zbędne (poza podstawową pajęczynką, ta jest kluczowa). Ostatnią formą rozwoju jest kupowanie i ulepszanie strojów. Kupno nowego stroju automatycznie daje nam nową umiejętność specjalną, którą możemy potem przenieść na inny strój, jeśli uznamy, że jest lepsza niż nasza poprzednia. Ponadto do każdego stroju można dobrać trzy mody, które dają nam dodatkowe usprawnienia. Jeśli mnie pamięć nie myli, modów i strojów jest około trzydziestu, więc jeśli ktoś też ma takie problemy w podejmowaniu decyzji jak ja to życzę powodzenia.

System rozwoju nie jest sam w sobie jakiś specjalnie skomplikowany, ale żeby uzbierać na to co chcemy (albo jeśli ktoś jest maniakiem, który odblokowuje wszystko jak ja) to trzeba się trochę natrudzić. Poza skill pointsami, które jak już mówiłem dostajemy za poziom, wszelkie inne usprawnienia umożliwiają nam tokeny, które dostajemy za znajdźki, wyzwania, łapanie przestępców itp. Dla mnie osobiście nie było to w żaden sposób uciążliwe, ponieważ gra jest niezwykle przyjemna w obsłudze. W tym miejscu dochodzimy do tego, co cenię w tej grze najbardziej i co sprawia, że jest tak dobra. Po pierwsze – movement. Poruszanie się w tej grze jest bardzo instynktowne, a przy tym niezwykle satysfakcjonujące i efektowne. Wszelkie ruchy, jakie wykonuje Spidey, są niesamowicie płynne. Latając między budynkami malowniczego Manhattanu możemy korzystać z kilku wariantów używania pajęczej sieci, a nawet robić triki powietrzne, za które dostajemy XP i ładujemy swój pasek specjalnej umiejętności. Zdarzyło mi się w tej grze używać szybkiej podróży tylko z dwóch powodów – żeby zdobyć trofeum za jazdę metrem (metro to szybka podróż) i pod sam koniec, kiedy maksowałem co się dało, żeby zrobić platynę. Podczas samej gry nie czułem najmniejszej potrzeby używania jej, bo mimo iż mapa jest całkiem spora, to wszędzie można się szybko dostać i podróż nie jest męcząca, a wręcz przeciwnie.

Po drugie – system walki. Na początku mamy do dyspozycji jedynie kilka ciosów, ale w miarę odblokowywania kolejnych skilli walka przybiera na efektywności. Umiejętności umożliwiają nam takie rzeczy jak rozbrajanie przeciwników, rzucanie nimi, przyciąganie ich do siebie, wyrzucanie ich w powietrze i tak dalej i tak dalej. W połowie gry nasze starcia wyglądają już jak niekończący się, płynny combos, którym jesteśmy w stanie pokonać dziesiątki przeciwników. A, nie wspomniałem też o tym, że otoczenie może odgrywać w walce dużą rolę, ponieważ jest wiele przedmiotów którymi możemy w przeciwników rzucać lub zrzucać im na głowy. Ponadto, gra ma bardzo fajny system walki po cichu (tzw. stealth) dla tych, którzy lubią bardziej subtelne metody. W wielu misjach mamy możliwość wyeliminowania oddziału przeciwników jeden po drugim, wieszając ich w powietrzu lub nokautując z zaskoczenia. To też coś, co mi osobiście sprawiło sporo frajdy.

Chcąc nie chcąc, ze względu na specyfikę tej gry, często porównywałem ją w głowie do Batmana Arkham Knight. O ile fabularnie Spider-Man nie ma do Batmana podjazdu, tak system walki i poruszania się podobał mi się tutaj dużo bardziej (a warto wspomnieć, że AK też był pod tym względem świetny). Te dwie gry były w tych aspektach bardzo podobne, ale w Spider-Manie to wszystko wygląda płynniej. Podsumowując, gra jest po prostu piękna graficznie, efektowna i przyjemna. Przejście jej zajęło mi jakiś tydzień dlatego, że dosłownie w nią wsiąknąłem. Koniec końców historia była całkiem ciekawa, tylko dało się odczuć to ograniczenie wiekowe 16+. Spidey jest grzeczny, nie zabija i nie przeklina jak bohaterowie GTA, Wiedźmina czy innych tym podobnych produkcji. W zasadzie, tak jednak powinno być w przypadku Petera Parkera, nie można więc zarzucić twórcom nietrzymania się materiału źródłowego. Polecam każdemu i mimo iż nie jest to jakiś przełomowy tytuł, to mam szczerą nadzieję, że doczeka się kontynuacji.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Blog at WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: